Rewelacyjna Dr Angelique Corthals

W stwardnieniu rozsianym czyli w chorobie z łacińska nazywanej multiplex sclerosis jeszcze czeka nas wiele sensacji związanych z jej leczeniem. I oto jesteśmy świadkami jak na nowo postawiony zostaje problem genezy tej choroby, która znana od ponad 100 lat budziła wiele różnych ocen. Ta wielorakość wynikała z z braku ewidentnie określonej przyczyny tej choroby, co było bardzo skomplikowane moim zdaniem z uwagi na różnorodność czynników środowiskowych wymienianych przez chorych jako przyczyny uaktywniające ją, tym bardziej, że wnikliwi badacze nie odnajdywali empirycznie jednego wspólnego w tym przedmiocie mianownika.
Tuż przed zakończeniem 2011 roku opublikowano w internecie na www Kopalnia Wiedzy.pl budzący wiele nadziei artykuł pt. „Stwardnienie rozsiane to choroba metaboliczna, nie autoimmunologiczna?” Tytuł zawiera kwintesencję przedmiotu. Do niedawna przecież uznawano scerosis multilex w szerokich kręgach naukowych za chorobę genetyczną. Najdalej idąc doszukiwano się zatem w genach generującego chorobę mechanizmu. Co prawda każda prawie – wszystkiego przecież nie wiem – choroba ma swoje źródełko w genach, które nas zbudowały, nie dając tego co nam byłoby potrzebne w zetknięciu z virusami czy bakteriami, ale tym razem chodziło o to, że nas chorych na SM psują nasze geny. Pod wpływem tych zmian zmienia nam się wszystko, a zwłaszcza odporność – funkcjonowanie układu immunologicznego. Tyle, że immunologię nie muszą uaktywniać geny, bakterie czy pasożyty.
Rozpoznawano chorobę po objawach, z trudem zasadzając ją w odpowiedniej kwalifikacji i po wielu latach jej trwania. Tego typu postępowanie dotyczy także ostatnich dwudziestu lat.
Ale mój z konieczności krótki rys idzie w kierunku absolutnie odmiennym zapoczątkowanym odkryciem Dr Angelique Corthals i nie będę w tym momencie wnikał w mechanizm biochemiczny opisany szeroko w pracy, która ukazała się nakładem Quarterly Review of Biology co dla mnie jest szczególnie miłe,bo nie w periodyku medycznym np. Lancet. Wspomnę jedynie, że choroba związana jest z tworzeniem złogów z utlenionego cholesterolu LDL. Jest więc wynikiem wadliwie działającego metabolizmu i jako choroba metaboliczna nie pełnej przemiany tłuszczy skutkiem, której jest odkładanie go wywołuje reakcję układu immunologicznego.
Czy to wystarczy, by nasze immuno koncentrowało się na niszczeniu mieliny? Autorka właśnie tak twierdzi.

Zatem wystarczy przeciwdziałąć tłuszczom, by chorobę SM pogrążyć w niebycie? Jest to o wiele prostsze niż walka z naszymi genami, modyfikowaniem alleli itp itd. Oby Dr Angelique Corthals miała rację, bowtedy wystarczy środek niszczący cholesterol, jego złogi i ….. korekta działania tzw. PPARs. Czy statyny staną się źródłem dobrodziejstwa w MS (SM)?

Piszę na ten temat na blogu, by czytelnicy, którzy jeszcze nie zetknęli się z zamieszczonymi rewelacjami tutaj otrzymali dawkę minimalną wiedzy pozwalającą dojść jej źródła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.